List do rodziców dziewcząt* z wrodzonym przerostem nadnerczy i „dwuznacznymi narządami płciowymi”.

Autorka : Laura Inter (wersja oryginalna tutaj

Tłumaczenie i edycja: Magda Rakita 

*Na potrzeby tego listu używam przeważnie słowa „dziewczynki”oraz rodzaju żeńskiego mówiąc o osobach z WPN (Wrodzony Przerost Nadnerczy/ang.:CAH) i chromosomami XX, aby ułatwić rodzicom czytanie. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie te osoby identyfikują się jako kobiety. 

Często zdarza się, że lekarze mówią rodzicom dziewcząt z wrodzonym przerostem nadnerczy  – i chromosomami XX – że ich dzieci urodziły się z „wadami narządów płciowych” lub „dwuznacznymi genitaliami” i muszą być poddane „operacji naprawczej”, w przeciwnym razie będą miały infekcje, będzie im dokuczał ból lub inne problemy związane z menstruacją. Lekarze twierdzą również, że ponieważ te dzieci mają inne ciało, zostaną odrzucone i odizolowane w szkole i będą miały inne problemy w kwestiach społecznych. 

Moje ciało jest takie jak to o którym mówią ci lekarze. 

Pierwszą rzeczą, którą chcę powiedzieć, jest to, że „dwuznaczne genitalia” nie są wadą rozwojową. Twoja córka urodziła się po prostu z cechami interpłciowymi, jej ciało różni się od przeciętnego kobiecego ciała, ale twoja córka NIE JEST zniekształconą kobietą. To nie jest wada wrodzona, ponieważ wygląd narządów płciowych zależy od poziomu testosteronu podczas ciąży. Wszystkie płody – bez względu na ich chromosomy – w pewnym momencie ciąży mają tak samo uformowane narządy płciowe. Gdy na płód działa „niski” poziom testosteronu, rozwijają się typowe kobiece narządy płciowe; z drugiej strony, jeśli na płód działa „wysoki” poziom testosteronu, genitalia przybiorą typowo męski wygląd. Jeżeli występuje średni poziom testosteronu, lekarze mówią, że niemowlęta rodzą się z „dwuznacznymi narządami płciowymi”. Ale tak naprawdę nie ma w nic złego; nie jest to wada, ponieważ wynika z naturalnego procesu, który zależy od poziomu testosteronu. Tak po prostu. 

Nie wiadomo, czy WSZYSTKIE osoby urodzone z „dwuznacznymi genitaliami” będą w pewnym momencie swojego życia miały problemy zdrowotne związane z ich narządami płciowymi; mogę powiedzieć na pewno, że znam wiele osób z „dwuznacznymi genitaliami” w Meksyku (gdzie pracuję), jak również w innych miejscach w Ameryki Łacińskiej, i na całym świecie, które nie przeszły interwencji chirurgicznych i wyrosły na całkowicie zdrowych dorosłych. Nigdy nie miały żadnych problemów zdrowotnych związanych z ich narządami płciowymi. Bez bólu, bez problemów z menstruacją, bez infekcji. Jestem jedną z tych osób. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że WSZYSCY urodzeni z „dwuznacznymi genitaliami” będą zdrowi i nie będą mieć probelmów zdrowotnych związanymi z ich genitaliami przez całe życie. Tak jak nie mogę zapewnić, że WSZYSTKIE osoby urodzone z typowo żeńskimi lub męskimi genitaliami będą zdrowe i nie będą miały problemów ze swoimi genitaliami przez całe życie. Również lekarze nie mogą twierdzić, że WSZYSTKIE osoby, które przeszły operację narządów płciowych, mają zdrowe genitalia. W rzeczywistości dowody wskazują na coś przeciwnego. Znam wiele osób, które przeszły operację narządów płciowych (zwłaszcza klitoridektomię i operacyje tworzenie pochwy ), które w rezultacie cierpią na wiele problemów zdrowotnych. Trudno jest o ostateczne wnioski, ponieważ niestety nie ma badań dorosłych, którzy urodzili się z „dwuznacznymi narządami płciowymi”, więc nawet lekarze nie mają nic do powiedzenia na temat długoterminowych wyników tych zabiegów. 

Nie sądzę, że przeprowadzanie operacji na zdrowym dziecku jest właściwe. Oczywiście, jeśli pojawią się probelmy zdrowotne wynikające z tego jak funkcjonują genitalia, niezależnie od tego, czy są to typowo kobiece, typowo męskie, czy nietypowe, zalecana jest interwencja medyczna, ale tylko w celu przywrócenia zdrowia. Decyzja o interwencji chirurgicznej na zdrowych genitaliach nie może być podjęta tylko z powodów „kosmetycznych”. Zabiegi chirurgiczne powodują nie tylko urazy psychiczne, ale także mają fizyczne reperkusje. Redukcja łechtaczki może pozbawić doznań seksualnych lub znacząco je ograniczyć. Plastyka pochwy nie jest „prostą operacją”, jak twierdzą niektórzy lekarze, ale poważną procedurą na ciele małego dziecka; ponadto po plastyce pochwy lekarze przeprowadzą tzw. poszerzenia, co oznacza, że będą musieli wprowadzić instrumenty (podobne do wibratorów) do otworu, który stworzyli. Będzie to robił lekarz albo pielęgniarka, a być może nawet zaproponują, żebyście to zrobili to osobiście. Znam osoby, które przeszły przez takie „leczenie” co spowodowało u nich problemy psychologiczne porównywalne z doświadczeniem gwałtu. 

W przeciwieństwie do lekarzy, którzy zajmują się twoim dzieckiem, wierzę, że ma ono idealne ciało. Jeśli problemem jest odrzucenie lub izolacja społeczna, czy nie uważasz, że bardziej rozsądne jest działanie i uczynienie społeczeństwa bardziej tolerancyjnym i otwartym, zamiast decydować się na nieodwracalne modyfikowanie ciała twojej małej córeczki? Co więcej, możesz edukować swoją córkę, aby akceptowała i kochała swoje ciało takim, jakie jest, zamiast uczyć ją, że za każdym razem, gdy ktoś skrytykuje jej ciało, powinna pobiec do chirurga. Jeśli ona chce operacji, to do niej powinno należeć podjęcie decyzji, kiedy będzie starsza i zdobędzie wszystkie dostępne informacje oraz oceni możliwe konsekwencje tych procedur. Niestety w grupach wsparcia dla rodziców i osób zWPN widziałam, że wielu rodziców chce wykonywać operacje na swoich dzieciach, aby uniknąć komentarzy ze strony krewnych lub personelu przedszkolnego. Mogę powiedzieć tylko tyle: ludzie zawsze będą szukać czegokolwiek co mogą skrytykować i nie jesteś w stanie zadowolić wszystkich. Operacja z pewnością niczego nie rozwiąże, a twoja córeczka nie stanie się „normalna” dlatego, że nigdy nie było w niej nic nienormalnego. Jest doskonała i piękna taka, jaka jest, więc kochaj ją taką, jaka jest, i naucz ją, aby akceptowała i kochała siebie taką, jaka jest, ponieważ nie ma nic złego w jej ciele. Operacje mające na celu zmianę wyglądu narządów płciowych nie są konieczne z medycznego punktu widzenia i są po prostu operacjami plastycznymi, których twoja córka nie potrzebuje, ponieważ urodziła się piękna. 

Poza tym jest jeszcze kwestia tożsamości płciowej, którą twoja córka będzie miała, gdy dorośnie. To jest coś, o czym nikt poza nią nie wie, kiedy jest jeszcze mała lub dorasta. Twoja córka może czuć się kobietą (kobieca tożsamość płciowa), ale znam również osoby z chromosomami XX i WPN, które utożsamiają się jako mężczyźni (męska tożsamość płciowa). Z moich doświadczeń w pracy z osobami z WPN wynika, że jest ich wśród nas około 20 lub 30 procent i to czy byli poddani operacji narządów płciowych, czy nie nie ma wplywu na to jak sie utożsamiają. Nie możesz również przewidzieć, jaką orientację seksualną będzie miała twoja córka, może to być homoseksualna, biseksualna lub heteroseksualna. Odkryłam również, że wielu rodziców komentuje, że wykonują te procedury na swoich dzieciach, aby „umożliwić” im w przyszłości znalezienie partnera lub aby uniknąć odrzucenia ich potencjalnych partnerów. Niezależnie od orientacji seksualnej jaką może mieć twoja córka, osoba, która może stać się jej partnerem lub partnerką, musi ją kochać taką, jaka jest, a jeśli nie, dlaczego chcesz, aby wiązała się z osobą z uprzedzeniami? Dlaczego twoja córka miałaby być z kimś, kto ją pokocha, pod warunkiem, że ona chirurgicznie zmieni swoje ciało? 

Operacja jest nieodwracalna i tylko twoja córka może podjąć decyzję o zmianie swojego ciała, jeśli chce, z pełną świadomością konsekwencji, jakie te procedury mogą mieć. Słyszałam od niektórych osób zWPN, że operacje mogą mieć wiele negatywnych konsekwencji, takich jak: problemy z oddawaniem moczu, brak odczuć seksualnych, bliznowacenie, ból podczas stosunku, problemy z przepływem menstruacyjnym; niektórzy ludzie cierpią z powodu urazów psychicznych z powodu częstych badań narządów płciowych (czasami lekarze zapraszają kilku innych lekarzy, aby zobaczyli nagie ciało twojej małej córeczki – coś, co może się powtarzać regularnie przez wiele lat) i mogą cierpieć z powodu innych urazów z powodu zabiegów rozszerzania pochwy wykonywanych przez lekarzy, pielęgniarki lub przez rodziców. To wszytko oprócz oczywistych zagrożeń, wynikających ze znieczulenia ogólnego związanego z każdym rodzajem operacji. 

Lepiej jest uczyć twoją córkę, by kochała siebie taką, jaka jest, i poczekać, aż sama podejmie decyzje, które jej zdaniem są istotne dla niej i jej ciała, ponieważ to jest JEJ ciało, a NIE TWOJE ani nikogo innego. Jeśli jej zdrowie nie jest zagrożone, nikt nie musi niczego nieodwracalnie zmieniać w jej ciele. 

Mam ciało podobne do ciała twojej córki, z „dwuznacznymi genitaliami” (łechtaczka większa niż to, co lekarze arbitralnie uznają za „normalne” i z przewodem moczowo-płciowym, kiedy pochwa i cewka moczowa kończą się w tym samym kanale). Pomimo tego, co lekarze mogą mówić, nie mam żadnych problemów zdrowotnych związanych z moimi narządami płciowymi, nie mam powtarzających się infekcji, bólu lub problemów związanych z menstruacją i bez problemów cieszę się swoją seksualnością. Zawsze pamiętaj, że seksualność nie jest synonimem penetracji i można się nią cieszyć na wiele sposobów. Nie mam też żadnych problemów społecznych, wynikających z moich nietypowych genitaliów. Poza tym, w życiu codziennym, nie chodzimy nago. Mam 33 lata i czuję się szczęśliwa i zadowlona z tego kim jestem i z mojego ciała. Jeśli w przeszłości miałam problemy, to były one spowodowane upokarzającymi zabiegami medycznymi, patologizującym językiem, którego lekarzy używali do opisywania mojego ciałąi ignorancją moich rodziców w tamtym okresie. 

Pamiętaj, że jedną rzeczą jest leczenie WPN, a drugą jest to, że twoja córka ma nietypowe narządy płciowe; leczenie WPN jest ważne. Ważne jest, aby twoja córka brała leki, jeśli ich potrzebuje, aby być zdrową, ale nietypowe narządy płciowe, w większości przypadków, nie wiążą się z problemami zdrowotnymi. 

Ogólnie mówiąc, WPN występuje, gdy nadnercza produkują mniej kortyzolu niż potrzebuje organizm, dlatego lekarze przepisują zmienną dawkę kortyzolu (mnie przepisywano kortyzol pod nazwą Meticorten). Niektórzy potrzebują małych dawek, inni wyższych, niektórzy biorą je tylko przez krótki okres życia, inni potrzebują ich przez całe życie, ale spotkałam też kilka osób z WPN, które nigdy nie brały kortyzolu i są zdrowe, więc zależy od danej osoby i rodzaju WPN (z utratą soli lub bez utraty soli, ale nawet w obrębie tych dwóch typów WPN ich wpływ na zdrowie różni się w zależności od osoby). Ważne jest, aby wspomnieć, że należy zachować ostrożność przy podawanych dawkach kortyzolu, ponieważ lekarze wielokrotnie przepisują dużą dawkę kortyzolu, wywołując zespół Cushinga (tzn. organizm ma więcej kortyzolu niż potrzeba ). Lekarz zawsze musi zacząć od minimalnej dawki kortyzolu, a jeśli to nie wystarczy, zwiększyć dawkę, zawsze w celu uniknięcia zespołu Cushinga. Zespół Cushinga nie jest typowy dla osób z WPN i najczęściej jest wynikiem nieprawidłowej opieki medycznej lub złego podawania dawek kortyzolu. 

Na zakończenie pragnę powiedzieć, że dziewczynki z WPN nie potrzebują operacji; potrzebują kochających rodziców, potrzebują wsparcia i informacji, potrzebują rodziców, którzy nie wstydzą się swoich dzieci i którzy kochają je, i uczą je kochać siebie takimi, jakie są. Powinny też spotkać inne osoby, które mają podobne ciała, osoby, które przechodzą przez te same doświadczenia. 

Jeśli potrzebujesz pomocy psychologicznej, skontaktuj się z grupami wsparcia i profesjonalistami, którzy mogą ci pomóc i traktować twoje dziecko z szacunkiem, przed podjęciem tak ważnej decyzji. Skorzystaj z okazji, aby skontaktować się z nami, nasze drzwi pozostają otwarte, dla ciebie i dla każdego rodzica, który jest gotów zaoferować swoim dzieciom szansę kochania siebie takimi, jakimi są.

Każdy, kto chce, może kontaktować się, pisząc na e-mail: intersexualmexico@gmail.com (po hiszpańsku lub po angielsku) lub interpłciowość@gmail.com (po polsku lub angielsku) 

Pamiętajcie, że ani wy, ani wasze dzieci nie jesteście sami.

Ponad 60 organizacji i grup osób interpłciowych wydało wspólne oświadczenie w sprawie Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-11)

My, niżej podpisane organizacje i grupy osóby interpłciowych, doceniamy działania Światowej Organizacji Zdrowia (ŚOZ), które kontynuują tendencję do depatologizowania mniejszości seksualnych i płciowych w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-11), która ma zostać zatwierdzona na Światowym Zgromadzeniu Zdrowia w maju 2019 r. Wyrażamy jednak nasze najgłębsze ubolewanie, że ICD-11 odwraca ten trend w stosunku do osób urodzonych ze zróżnicowanymi cechami płci – osób interpłciowych. Spowoduje to dalsze szkody dla osób urodzonych ze zróżnicowanymi cechami płciowymi.

ICD-11 wprowadza język normatywny, aby opisać typy interpłciowości jako „zaburzenia rozwoju płciowego”. Niektóre aktualne materiały w Fundacji ICD-11 wiążą się ze zbędnymi procedurami medycznymi, które naruszają normy praw człowieka. Procedury takie są opisane w kodeksach, które w niektórych przypadkach wyraźnie wymagają plastycznych zabiegów chirurgicznych lub gonadektomii, związanych z przypisywaniem płci, gdzie zalecana jest operacja w celu maskulinizacji lub feminizacji w zależności od technicznych i hetero-normatywnych oczekiwań dotyczących wyników zabiegów chirurgicznych. Takie interwencje wynikają ze stereotypów dotyczących płci.

Tego typu zabiegi i interwencje medyczne, jeśli są przeprowadzone na osobach interpłciowych bez ich świadomej zgody, zostały uznane przez obrońców praw człowieka za szkodliwe i naruszające prawo do integralności cielesnej, niedyskryminacji, równości wobec prawa, prywatności i wolności od tortur, złego traktowania i eksperymentowania. Takie interwencje zostały udokumentowane przez ŚOZ w publikacjach dotyczących zdrowia seksualnego, praw człowieka i prawa oraz eliminowania przymusowej sterylizacji. Zostały również udokumentowane przez obrońców praw człowieka osób interpłciowych, organy monitorujące traktaty ONZ i inne instytucje zajmujące się prawami człowieka.

Organizacje wspólnotowe przedstawiły konkretne propozycje reformy tych kodeksów i nomenklatury, ale nie ma dowodów potwierdzających działania mających na celu rozwiązanie tych problemów.

Wzywamy Światową Organizację Zdrowia do:

1. Zreformowania nazewnictwa i klasyfikacji, aby nie dopuszczać do łamania praw człowieka.
2. Opublikowania jasnych procedur dotyczących zdrowia i praw osób interpłciowych, zapewniając, aby opieka zdrowotna była w pełni zgodna z normami praw człowieka. Musi to wyeliminować procedury mające na celu zmianę cech płciowych osób urodzonych z odmiennymi cechami płciowymi bez ich dobrowolnej, uprzedniej i świadomej zgody, chyba że jest to konieczne, aby uniknąć poważnej, pilnej i nieodwracalnej szkody dla zainteresowanych osób.
3. Ustanowienia jasnych wytycznych w sprawie zakończenia łamania praw człowieka przez środowisko medyczne, w tym w odniesieniu do osób interpłciowych.
4. Wprowadzenia zagadnień dotyczących interpłciowości do wszystkich odpowiednich dokumentów WHO, w tym dotyczących zdrowia i praw seksualnych i reprodukcyjnych, położnictwa, dzieciństwa i dojrzewania, zdrowia układu moczowo-płciowego, genetyki, sportu, okaleczania narządów płciowych i edukacji medycznej.
5. Zapewnienia równego dostępu do zabiegów naprawczych i pomocy w zakresie bieżących potrzeb zdrowotnych w ramach działań promujących powszechną ochronę zdrowia.
6. Zorganizowania i / lub udziału w międzynarodowym spotkaniu na temat zdrowia osób interpłciowych i praw człowieka we współpracy ze społeczeństwem obywatelskim.

Więcej na https://ihra.org.au/35299/joint-statement-icd-11/

Czy I jest być częścią LGBT+?

Czasem toczą się dyskusje czy Interpłciowość powinna być dodawana do parasola LGBT. Argumentujący przeciw mówią, że interpłciowość dotyczy naszej biologii a nie seksualności czy tożsamości. ja natomiast cieszę się, ze współpracy z organizacjami i osobami spod parasola LGBT, bo mamy wiele wspolnych doświadczeń np dyskryminację i opresję ze względu na to że nie wpisujemy się w utarte normy społeczne. Tak jest też w przypadku mojej rozmowy, która ukarze się w najnowszym wydaniu magazynu Replika – wielkie dzięki za waszą otwartość i wsparcie.

Prezentujemy okładkę najnowszej „Repliki” (numer 79, maj/czerwiec 2019).

Jest to dla nas okładka historyczna. Do skrótu „LGBT” dodajemy „I” – nie symbolicznie, ale realnie. 

Dzięki Magda Rakita interpłciowość przestaje być tylko „zjawiskiem” – zyskuje twarz i głos.

Tak szczerego, wyczerpującego wywiadu z osobą interpłciową w polskiej prasie jeszcze nie było. Bez tabu.

Magda Rakita: „W wieku 15 lat wciąż nie miałam okresu. <Wprawdzie na zewnątrz wyglądasz jak typowa kobieta i wewnątrz masz pochwę, ale zamiast jajników, masz jądra> – wyjaśniła mi mama po tym, jak poszłyśmy do ginekolożki.”
„Miałaś zostać chłopcem, ale coś nie wyszło – usłyszałam od lekarza.”

Magda opowiada nie tylko o operacjach, o terapii hormonalnej i lekarzach, ale również o stresie mniejszościowym, kryzysie poczucia własnej płciowości. I o swoim fantastycznym narzeczonym. I o tym, jak poznała inne osoby interpłciowe i jak zaczęła robić coming outy. I jak została pierwszą w Polsce interpłciową aktywistką.

„Nie operacja, a konieczność utrzymywania tajemnicy była najgorsza z wszystkiego, co przeszłam jako osoba interpłciowa” – mówi.

Koniec z tajemnicą!

Cały wywiad (6 stron tekstu!) – oraz moc innych ciekawych materiałów – do przeczytania w najnowszej „Replice”, dostępnej już na allegro:

– w wersji papierowej:
https://allegro.pl/…/replika-nr-79-magazyn-lgbt-maj-czerwie…

– w wersji cyfrowej:
https://allegro.pl/…/replika-nr-79-magazyn-lgbt-maj-cz-2019…

oraz w prenumeracie:
http://replika-online.pl/prenumerata/

***

Wysyłka papierowych egzemplarzy – od 28 maja br. (i tego samego dnia wysyłka do prenumeratorów/ek); wysyłka cyfrowych egzemplarzy – już od dziś.

Na zdjęciu: Magda Rakita (foto: Emilia Oksentowicz/.kolektyw)

Chrońmy interpłciowe dzieci

Krótki animowany film “Chrońmy interpłciowe dzieci” OII Europe teraz z polskimi napisami 🙂

Urodzenie się i dorastanie jako osoba interpłciowa w dzisiejszym społeczeństwie wciąż może być wyzwaniem. Jednakże, dzięki miłości i świadomości rodziców, lekarzy i instytucji i wszystkich nas, można być zdrowym i prowadzić szczęśliwe życie. Niestety, nawet dziś brak wiedzy pielęgnuje uprzedzenia oraz przestarzałe i niebezpieczne praktyki medyczne. Nie wszystkie historie osób interpłciowych mają szczęśliwe zakończenie, takie jak w tym filmie. Obejrzyj i dowiedz się, jak możemy to zmienić.

Kolejne projekcje filmu “Stories of Intersex and Faith” w reżyserii Megan Shannon DeFranza w ramach Festiwalu Filmów LGBT:

LUBLIN Galeria Labirynt, ul. ks. Popiełuszki 5, 27 kwietnia 18:00 

BYDGOSZCZ Kino Orzeł – Miejskie Centrum Kultury, Marcinkowskiego 12, 27 kwietnia 16:00

ŁÓDŹ Kino Przytulne, Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18, 20 maja 19:00 

POZNAŃ Kino Pałacowe, Centrum Kultury Zamek, 28 maja 20:30 

#interpłciowość #interplciowosc #ZróżnicowanyRozwójPłciowy #ZRP #intersex #interseks #film